Matiz jest w stu procentach samochodem światowym. Matiz powstał przy współudziale
ludzi z całego świata, aby dawać radość ludziom z całego świata. To
realizacja niekonwencjonalnego myślenia o samochodach.
Dostęp do obszernego, jak na klasę miejskich minisamochodów, wnętrza ułatwiają
szerokie, a przede wszystkim szeroko otwierające się drzwi przednie oraz drzwi tylne; te
drugie otwierają się nieco węziej. Ich górna krawędź na długim odcinku biegnie
natomiast wzdłuż krawędzi dachu, dzięki czemu tylny otwór drzwiowy ma w górnej
części kształt prostokąta, co znakomicie ułatwia zajmowanie miejsca na tylnej kanapie
i wysiadanie. Nie trzeba bowiem nienaturalnymi zgięciami gimnastykować szyi. Ponieważ
dolna linia okien przebiega w i tak wysokim aucie - wysoko, zewnętrzne klamki drzwi
znajdują się na takiej wysokości, która nie wymusza pochylania się w celu otwarcia
drzwi.
Jesteśmy zatem we wnętrzu. W oczy rzucają się wysokie umieszczenie przednich foteli
(dzięki czemu widoczność z miejsca kierowcy jest dobra), przyjemne dla oka kształty
deski rozdzielczej.

Na przejrzyście urządzonej tablicy rozdzielczej znajdują się tylko trzy zegary -
prędkościomierz oraz wskaźniki zużycia paliwa i temperatury silnika.
Większość elementów obsługi Matiza znajduje się pod ręką i jedynie sterowanie
pracą radia, umieszczonego nisko na konsoli środkowej, wymaga odrywania wzroku od drogi.
Po stronie pasażera, pod miejscem przewidzianym na poduszkę powietrzną, znajduje się
zamykany schowek. Na tunelu środkowym zostały umieszczone pojedynczy uchwyt na
puszkę lub butelkę z napojem oraz, za dźwignią zmiany biegów, przyciski służące do
otwierania i zamykania przednich szyb. Do otwarcia, i to tylko do połowy, tylnych szyb w
obu wersjach Matiza służą obracające się dość korbki.
W jeździe miejskiej dobrze spisuje się trzycylindrowa jednostka napędowa o mocy 51 KM i
momencie obrotowym 72 Nm.

Dobre wrażenie robi Matiz pod względem poziomu hałasu we wnętrzu. Wynik 70 dB(A) przy
prędkości 100 km/h na V. biegu oznacza bowiem, że swobodne prowadzenie konwersacji z
pasażerami jest jak najbardziej możliwe.
Zastrzeżeń nie można mieć do układu kierowniczego wyposażonego we wspomaganie (w
opcji). Działa on precyzyjnie, dokładnie i lekko. Manewrowanie Matizem na
wąskich uliczkach czy zatłoczonych parkingach, które znacznie ułatwia mała średnica
zawracania (9 m), nie przysparza żadnych problemów.
Pomimo że inżynierowie z Daewoo główny nacisk położyli na komfort resorowania,
zawieszenie Matiza sprawdziło się także podczas tzw. testu łosia, który auto
przejechało bez problemów. Dobrze tłumi ono nie tylko krótkie poprzeczne nierówności
(do wnętrza auta nie docierają przy tym niemiłe dla uszu stuki i dudnienia), ale
również długie pofałdowania drogi, chociaż wówczas nadwozie Matiza wpada w delikatne
kołysanie.
Wyposażenie Daewoo Matiza, zarówno to zwiększające komfort, jak i wygodę podróżowania będzie wymagało
dopłat. Będzie można zatem uzbroić samochód w ABS, dwie poduszki powietrzne,
wspomaganie układu kierowniczego czy nawet klimatyzację; ile to wszystko będzie
kosztowało - jak dotąd, nie wiadomo. Wyposażenie seryjne Matiza w tańszej wersji,
obejmuje lusterka regulowane od wewnątrz, kierunkowskazy w przednich błotnikach,
regulację wysokości przednich reflektorów z miejsca kierowcy, trzecie światło stop i
immobilizer.
Koncepcję jaka przyświecała konstruktorom Matiza należy uznać za przekonującą, a
jakość jego wykonania za zadowalającą.
|